Kategorie
Ursus

Ursus Szamoty – Terminy budowy ulic

Zgodnie z obietnicą wrzucam mapę z aktualnymi terminami budowy ulic na Szamotach. Terminy są oparte o informacje publiczne z urzędu, mogą ulec zmianie i dotyczą przekazania drogi we władanie dzielnicy – to oznacza, że dana ulica może być wybudowana wcześniej!

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2025 r.

Kiedy wybudują ulice na Szamotach?

Legenda

Ciemnozielone – ulice przejezdne, niekoniecznie gotowe (może np. brakować zatok parkingowych albo jednej warstwy asfaltu).
Jasnozielone – ulice przejezdne, w planach przebudowa, podpisana umowa lub pozwolenie na budowę.
Pomarańczowe – ulice nieprzejezdne, przebudowa w planach.
Czerwone – ulice nieprzejezdne, brak planów.

Q oznacza w którym kwartale roku możemy się spodziewać przekazania drogi w ręce dzielnicy lub miasta (budowa może nastąpić wcześniej!), Q4 = czwarty kwartał (październik-grudzień).

Chwilowo odpuściłem aktualizację mapy rowerowej, ale pewnie w końcu wróci na stronę.

Archiwum

Link do wersji 1.0
Link do wersji 1.1
Link do wersji 1.2
Link do wersji 1.3
Link do wersji 1.4
Link do wersji 1.5
Link do wersji 1.6
Link do wersji 1.7
Link do wersji 1.8
Link do wersji 1.9

Kategorie
Parkowanie Ursus

Wyniki ankiety parkingowej na Szamotach

W zeszłym miesiącu przeprowadziłem internetową ankietę dot. parkowania na osiedlu Szamoty. Oto opracowanie odpowiedzi.

Zastrzeżenia co do wyników: Choć w ankiecie wzięło udział ponad 1000 osób, nadal były to osoby wybrane spośród odbiorców fanpejdża, mający dostęp do Facebooka i chcący wziąć w nim dobrowolnie udział.

Liczba aut na gospodarstwo domowe:

60% badanych ma jedno auto, 32% – dwa, 2,9% – trzy, 1,3% – cztery lub więcej. Zaledwie 3,6% nie ma samochodu wcale.

Pokazuje to, że hipotezy o tym, że obecnie normą są dwa lub więcej samochodów w gospodarstwie domowym są chybione. Jednocześnie widać, że prawie wszyscy mieszkańcy mają samochody.

Dostępność miejsc parkingowych:

  • 75% respondentów uważa, że miejsc parkingowych na osiedlu jest za mało, 21% że w sam raz, 1% – za dużo.
  • 73% respondentów ma prywatne miejsce parkingowe, 19,4% dwa miejsca. Więcej niż dwa miejsca ma zaledwie 1,2% respondentów, a 6,1% – nie ma żadnego. 
  • 73% respondentów wystarczy miejsc prywatnych na swoje auta, 27% – nie wystarczy.

Pytanie o wynajmowanie miejsc postojowych niestety jest wadliwe, ponieważ nie uwzględniało od początku odpowiedzi “nie, bo go używam”. Jest więc obarczone błędem i przez to stoi w lekkiej sprzeczności z pozostałymi odpowiedziami. Zgodnie z odpowiedziami 65% nie wynajmuje miejsc parkingowych, bo je używa. 12,4% nie, bo nie ma miejsc, 14% tak, 7% nie chce się wynajmować miejsc.

Miejsca płatnego szuka 11,1% respondentów, a średnia cena którą byliby skłonni zapłacić to 214 zł miesięcznie (mediana 225 zł, zakres 20-500 zł).

Poparcie dla uregulowania parkowania:

Poparcie dla Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego to 50/50.

Poparcie dla rozwiązań typu 1,5 h parkowania za darmo – 80% popiera.

Nawyki transportowe:

Co mnie zdziwiło, aż 52,2% badanych często jeździ autem w obrębie osiedla. Zdziwiło mnie to, bo sam staram się tego unikać kiedy mogę, ale okazuje się, że preferencje pt. pieszo/autem rozkładają się właśnie w ten sposób.

Natomiast jeśli chodzi o dojazdy do pracy/szkoły/dzieci – pytanie było wielokrotnego wyboru, więc nie sumuje się do 100%. Jest to spowodowane faktem, że wiele osób nie porusza się każdego dnia tym samym środkiem transportu, a część ma charakter bardziej sezonowy.

  • 63% jeździ samochodem
  • 37% jeździ pociągiem
  • 18% jeździ autobusem
  • 14% jeździ rowerem
  • 12% chodzi pieszo
  • 1% jeździ motocyklem lub skuterem
  • …a 6% wcale.

Pytania otwarte

(Była możliwość udzielenia wielokrotnych odpowiedzi).

Powody parkowania na ulicy, a nie w garażu:

  • 30% – nie miało możliwości zakupu miejsca, 
  • 15% – nie kupiło miejsca ze względu na wysoką cenę, 
  • 15% – wskazuje brak miejsc do wynajęcia, 
  • 10% – lokal usługowy, 
  • 10% – dodatkowe auto służbowe w gospodarstwie domowym, 
  • 5% – wynajem mieszkania bez miejsca, 
  • 5% – zmiana sytuacji życiowej i konieczność kupna dodaktowego auta, 
  • 3% – problemy techniczne (za duże auto na platformę, zakaz wjazdu aut z LPG), 
  • 7% – inne problemy.

Jak poprawić sytuację z parkowaniem?

  • 40% – przeprojektowanie ulic,
  • 25% – SPPN / wymuszenie rotacji miejsc,
  • 25% – surowsze egzekwowanie prawa,
  • 20% – wyznaczenie miejsc dla dostaw i gości,
  • 15% – budowa więcej miejsc postojowych przez deweloperów,
  • 10% – usuwanie wraków,
  • 10% – zmiana zieleni przyulicznej w parkingi,
  • 5% – poprawa komunikacji miejskiej
  • 5% – aplikacje do dzielenia się miejscami i inne innowacje,
  • 5% – inne pomysły.

Po przeprowadzeniu ankiet chcemy podzielić się z Wami propozycjami rozwiązań – oczywiście inicjatywa w tym przypadku leży po stronie miasta, ale chcemy przynajmniej pokazać, że rozwiązania zgodne z obecnymi przepisami i dbające o interesy zarówno kierowców jak i niechronionych użytkowników ruchu są możliwe do wprowadzenia. 

Potrzeba jedynie woli politycznej i chęci pochylenia się nad problemem, który został oceniony w badaniach Barometru Warszawskiego najniżej ze wszystkich dostępnych opcji (tylko 31% badanych wskazało dostępność miejsc postojowych za zadowalającą).

Kategorie
Interpelacje Ursus

Interpelacje i odpowiedzi – 4 lipca 2024

Nr 16 – Poszerzenie Eko Parku o dawną ul. Gierdziejewskiego, c.d.

Urząd podtrzymał stanowisko z poprzedniej odpowiedzi, mimo wskazania, że w momencie budowy ul. Nowo-Gierdziejewskiego „stara” ulica Gierdziejewskiego na odcinku od Warszawskiej do Posagu 7 Panien nie będzie wykorzystywana do dojazdów.

W takim razie powstaje pytanie – po co SZRM planuje budowę nowej nitki Gierdziejewskiego? W świetle powyższych informacji ta budowa nie ma sensu… Chyba, że kluczem jest dostosowanie infrastruktury do potrzeb osiedla, które ma powstać w trybie Lex Deweloper.

Link do PDF.

Nr 21 – Remont ul. Lalki, organizacja ruchu autobusów i objazdów

Biorąc pod uwagę, że odpowiedź przyszła tuż przed otwarciem ulicy dla ruchu kołowego, chyba PDF wystarczy…

Link do PDF.

Nr 27 – Poprawa organizacji remontu chodnika przy ul. Dzieci Warszawy

Tutaj podobnie, kontrola odbyła się już po zakończeniu prac przez Stoen, nie stwierdzono utrudnień.

Link do PDF.

Nr 38 – Zmiana trasy autobusu 517

Według ZTM trasa przez Gierdziejewskiego i Warszawską oznaczałaby pogorszenie oferty na przystanku Lalki, który jest mocno obłożony pasażerami. Zwrócono uwagę, że od 9 czerwca poprawiła się oferta kolejowa dzięki otwarciu kolejnych peronów na stacji Warszawa Zachodnia.

Link do PDF.

Nr 40 – Automat biletowy na PKP Ursus

Biletomat został zdemontowany w związku z włamaniem do niego. Niestety, uszkodzenia były tak poważne, że trzeba było go usunąć i naprawić poza terenem stacji. Niedawno wrócił na swoje miejsce.

Link do PDF.

Nr 60 – Zmiana zagospodarowania okolic ul. Gierdziejewskiego / ul. Giserskiej

Jak się okazuje, teren nie jest własnością m. st. Warszawy, więc Urząd nie planuje nic z tym fantem zrobić. Także po wybudowaniu ul. Giserskiej i zaślepieniu jej, mieszkańcy Taylora nadal będą mieć pod oknami parking dla TIRów.

Zwrócę się do ZDM, aby ustawił w tym miejscu betonowe bariery uniemożliwiające wjazd TIRów, gdy już dojdzie do zaślepienia.

Ponadto dowiedzieliśmy się, że na działce „kościelnej” nie trwają żadne prace ani nie ma planów budowy. Działka pozostaje w rękach prywatnych.

Link do PDF.

Nr 70 – Remont sieci ciepłowniczej przy Posagu 7 Panien

Poproszono Veolię o poprawę oznakowania, wymiana nawierzchni nie była potrzebna. Prace zakończyły się jakiś tydzień przed uzyskaniem odpowiedzi na interpelację.

Link do PDF.

Nr 86 – Ruch pojazdów budowy przy ul. Dyrekcyjnej

Zarząd Dzielnicy upomniał dewelopera, aby ten zaczął dbać o czystość ulicy i mycie kół. Zauważyliście jakąś różnicę, czy nic się nie zmieniło?

Link do PDF.

Nr 103 – Zbiornik z substancjami ropopochodnymi wykopany spod ul. Habicha

Władze dzielnicy przekazały sprawę do WIOŚ i RDOŚ z prośbą o kontrolę, sprawie przyjrzy się także WOŚ Urzędu Dzielnicy Ursus.

Link do PDF.

Kategorie
Interpelacje Ursus

Interpelacje i odpowiedzi – 9 czerwca 2024

Zapraszam do drugiego podsumowania złożonych przeze mnie interpelacji oraz odpowiedzi na nie. Jak zauważyła jedna mieszkanka, w interpelacjach dominują Szamoty – moim zdaniem nie jest to dziwne, biorąc pod uwagę, że tu właśnie mieszkam i siłą rzeczy lokalne problemy widzę z okna, ew. z perspektywy spaceru z wózkiem dziecięcym.

Staram się jednak podejmować tematy również z pozostałych części Ursusa, ale geografia jest nieubłagana – nawet jeżeli wyjdę na spacer na Skorosze, to będę wracał przez Szamoty, więc spędzę na nich 2x więcej czasu 😉

Krótko mówiąc – potrzebuję Waszej pomocy. Jeżeli macie jakiś problem albo zapytanie, po prostu dajcie znać na FB albo pod adresem kdaukszewicz@radni.um.warszawa.pl

Na 100 interpelacji zrobię podsumowanie i statystyki – co się udało, co się nie udało, jakich terenów dotyczyły interpelacje itd.

Tymczasem zaczynamy. Pełną listę interpelacji znajdziecie na stronie nowego Biuletynu Informacji Publicznej.

Nr 5 – Dojazd do parkingu przy Wojciechowskiego 48, c.d.

RSM “Ursus” odpowiedziała, że dojazd do placu przy budynku jest zapewniony przez wjazd z ul. Wojciechowskiego oraz drogą wewnętrzną pomiędzy budynkami 40 i 42. Według spółdzielni obecnie nie ma dojazdu poprzez chodnik od strony placu zabaw. Na jesieni zainstalowano blokadę przy Wojciechowskiego 42 ograniczając przejazd samochodów. Rozważano też postawienie blokady przy Wojciechowskiego 54, ale to blokowałoby dojazd służb.

Zdaniem sygnalizującej problem mieszkanki odpowiedź mija się z prawdą, przejdę się na wizję lokalną w kolejnym tygodniu (po 17.06) żeby ustalić co jest naprawdę grane.

Jednocześnie spółdzielnia informuje, że na wniosek mieszkańców Wojciechowskiego 54 rozpoczęto przygotowania do budowy parkingu na ok. 45 miejsc na działce 12/60. Jest to dość zielona i zadrzewiona działka, choć według mojej wiedzy projekt ma zachować jak najwięcej drzew w tym miejscu. Na pewno będę trzymał rękę na pulsie.

PDF z odpowiedzią Nr 5.

Nr 19 – Organizacja miejsc postojowych przy ul. Orląt Lwowskich

W skrócie – dzielnica nie planuje remontu ulicy, a nawet jeżeli by planowała, to częściowa likwidacja pasa zieleni jest niezgodna ze strategią m.st. Warszawy pn. Adaptacja do zmian klimatu dla m.st. Warszawy do roku 2030 z perspektywą do roku 2050 oraz programem ochrony środowiska oraz pasów drogowych na lata 2021-2024.

Poza tym dzielnica zwraca uwagę na to, że w pasie drogowym ul. Orląt Lwowskich możliwe jest parkowanie równoległe, dodatkowe miejsca może zapewnić także na swoim terenie RSM Ursus, a ponadto przy ul. Orląt Lwowskich 24 Urząd Dzielnicy Ursus wybudował w 2021 roku parking na 51 postojowych.

Co ciekawe, ewidentnie zgodne z programami adaptacji do zmian klimatu było wycięcie dorodnych drzew przy ulicy Giserskiej oraz poprowadzenie drogi rowerowej oraz ulicy w miejscu, w którym miał się znajdować teren zielony wraz ze zbiornikiem retencyjnym…

Dodatkowo z jednej strony rozumiem Urząd Dzielnicy – obowiązkiem gminy nie jest zapewnianie mieszkańcom miejsc parkingowych. Z drugiej strony jeżeli NAPRAWDĘ zależy nam na zieleni, to namawianie spółdzielni aby wycinała drzewa na swoim terenie pod budowę parkingów wydaje się być działaniem… khem, kontrproduktywnym. Wydaje mi się, że z punktu widzenia retencji i dostosowania do zmian klimatu lepiej jest zlikwidować część niskiej zieleni, niż wycinać drzewa i kłaść kostkę brukową – także dobrze by było, aby te dwa niezależne podmioty dogadały się w tej sprawie.

W świetle tych faktów odpowiedź oceniam – niestety – jako przejaw tzw. urzędowej spychologii.

PDF z odpowiedzią Nr 19.

Nr 20 – Termin oddania przedszkola przy ul. Hennela

W skrócie – Urząd Dzielnicy Ursus uważa, że roszczenia firmy Intrepidus nie spowodują opóźnień otwarcia przedszkola dla mieszkańców i ich dzieci. Termin nadal przewidziany jest na 1 września 2024 roku.

PDF z odpowiedzią Nr 20.

Nr 21 – Organizacja remontu ul. Lalki

Interpelacja została przekazana do odpowiedzialnego za remont Zarządu Dróg Miejskich. W międzyczasie ZDM odpowiedział na zadane przeze mnie pytania innym kanałem, informując, że:

  • Organizacja ruchu obejmuje ruch wahadłowy na rondzie “Marcysi”;
  • Wahadło będzie miało dwa etapy – po jednym na jedną połowę ronda;
  • Pierwszy etap będzie obowiązywał od 5 do 14 czerwca;
  • Drugi etap od 15 do 21 czerwca;

Po 21 czerwca utrudnienia powinny być już zakończone, a ulica wraz z rondem wyremontowana.

PDF z przekazaniem interpelacji Nr 21.

Nr 22 – Kontenery na ubrania w dzielnicy Ursus

Tutaj pojawiła się zmiana – w odpowiedzi na informację publiczną dowiedziałem się, że w Ursusie nie ma żadnego legalnego kontenera, tymczasem w odpowiedzi na interpelację okazało się, że dzielnica podpisała jedną umowę – z firmą FIBRA GROUP.

Obejmuje ona 12 kontenerów ustawionych w nieustalonej lokalizacji.

Być może różnica w odpowiedzi wynika z zakresu zapytania – składając wniosek o informację publiczną pytałem o zajęcie pasa drogi publicznej, interpelacja dotyczyła zaś podpisanych umów (bez rozróżnienia miejsca).

Niezależnie od interpelacji dzielnica informuje, że jest w trakcie wyboru firmy, która będzie na jej zlecenie usuwała nielegalnie stojące przy ulicach kontenery. Trzymam kciuki!

Odpowiedź na wniosek o dostęp do informacji publicznej.

PDF z odpowiedzią na interpelację Nr 22.

Nr 26 – Zabezpieczenie zakrętu w ciągu ul. Kościuszki / Dzieci Warszawy

Sprawa dotyczy aut wjeżdżających na chodnik podczas pokonywania zakrętu w ciągu ulic Kościuszki / Dzieci Warszawy.

Sprawa została przekazana do ZDM.

Nr 27 – Zabezpieczenia remontu chodnika przy ul. Dzieci Warszawy

Sprawa została przekazana do ZDM, ZDM w weekend naprawił chodnik.

Nr 38 – Zmiana trasy autobusu 517

Interpelacja dotyczyła ewentualnej zmiany trasy albo lokalizacji przystanku na linii 517, aby obsługiwał także os. Szamoty.

Sprawa została przekazana do ZTM.

Nr 40 – Automat biletowy przy PKP Ursus

Na pytanie, gdzie podział się biletomat ze stacji PKP Warszawa Ursus przyjdzie nam poczekać na odpowiedź ZTM i kolejarzy.

Sprawa została przekazana do ZTM i PKP.

Nr 41 – Organizacja miejsc do dzielenia się książkami i jedzeniem

Obecnie nie ma planów organizacji takich miejsc, dzielnica zachęca do podejmowania inicjatw sąsiedzkich.

PDF z odpowiedzią na Nr 41.

Nr 51 – Urządzenie terenu zielonego przy ul. Kościuszki

Teren przy ulicy Kościuszki obecnie nie stanowi własności m.st. Warszawy – miasto ma jedynie status władania nieruchomością. Niemniej jednak składane są dokumenty w celu złożenia pozwu o zasiedzenie, co może w przyszłości umożliwić ewentualną modernizację terenu.

PDF z odpowiedzią na Nr 51.

Pozostałe odpowiedzi już w poniedziałek, ponieważ czas ucieka i trzeba ruszać z dziećmi w miasto. Poprzednie interpelacje znajdziecie tutaj.

Kategorie
Ursus

Podsumowanie wyborów samorządowych 2024

Czy 1585 głosów to dużo? To zależy. W wyborach ogólnokrajowych raczej niedużo. Ale w wyborach do Rady Dzielnicy Ursus to bardzo wiele. Aż 26,40% wyborców w moim okręgu postanowiło oddać głos właśnie na mnie, za co z całego serca dziękuję.

To najlepszy procentowo wynik w dzielnicy, choć należy podkreślić, że w liczbach bezwzględnych wynik radnego Dawida Kacprzyka z KO – niemal 2000 głosów – był absolutnie rekordowy.

Gdy w poniedziałek rano spłynęły wyniki z komisji 703 i 706 nie byłem w stanie uwierzyć własnym oczom. 57,95% i 40,25% głosów w komisjach obejmujących Szamoty całkowicie mnie zszokowało. W rekordowej dla nas komisji 703 zdobyliśmy 75,09% głosów.

To ogromna radość, ale również wielka odpowiedzialność.

Jak poradził sobie komitet?

Ale indywidualny wynik to nie wszystko, ponieważ ważniejszy w tym wszystkim był wynik całego komitetu wyborczego. Zebraliśmy łącznie 5427 głosów – oznacza to 20,22% poparcia w dzielnicy i czwarty, ostatni wynik. Raptem 62 głosy za Stowarzyszeniem Obywatelskim w Ursusie. Głosy, które przełożyły się na drastyczną różnicę w mandatach – udało się zdobyć tylko 3, choć liczyliśmy przynajmniej na 5.

Ostatecznie naszymi radnymi zostali:

  • Krzysztof Daukszewicz (OW2, Szamoty i Gołąbki);
  • Karolina Sowińska (OW2, Szamoty i Gołąbki);
  • Karol Bąkowski (OW4, Czechowice i Skorosze).

Sukces, ale nie zwycięstwo

Jest zatem sukces, ale nie zwycięstwo. Dlaczego sukces? Od 2006 roku w Ursusie niezależne ugrupowanie zdobyło mandat tylko raz, w kadencji 2014-2018.

Trzy mandaty to zatem sukces, ponieważ możemy stworzyć własny klub w Radzie Dzielnicy, a to przekłada się na konkrety – m.in. możliwość składania projektów uchwał, z której z pewnością nie raz będziemy korzystać.

Gdzie popełniliśmy błędy?

Dlaczego nie zwycięstwo? Brak mandatów na Niedźwiadku i Skoroszach boli.

W pierwszym przypadku wydaje się, że zrobiliśmy wszystko co było w naszej mocy. Dzięki połączeniu sił z ruchem RSM to My wystawiliśmy mocną, lokalną liderkę – Anetę Czuryło – której udało się zebrać 564 głosy (czyli więcej niż wiceburmistrzowie dzielnicy, co wydaje się być solidnym sukcesem jak na polityczny debiut). 

Łącznie komitet zebrał tam 14,14% i niestety było to zbyt mało, żeby uzyskać mandat w pięciomandatowym okręgu. Niemniej jednak walczyliśmy do końca, prowadziliśmy door to door, plakatowaliśmy, wieszaliśmy banery… 

W drugim przypadku również walczyliśmy, ale popełniliśmy strategiczne błędy, których później nie dało się odrobić. Brak kobiet w pierwszej trójce nazwisk na liście przełożyło się na słabiutki wynik – zaledwie 10,27% – i brak mandatu w najłatwiejszym możliwym okręgu. Dostawaliśmy sygnały, że wyborcom to przeszkadza, ale nie zareagowaliśmy.

Dlaczego nie zwycięstwo? Bo najpewniej spędzimy kolejne 5 lat w ławach opozycji. Matematyka jest nieubłagana – Koalicja Obywatelska i Stowarzyszenie Obywatelskie mają większość i miałyby większość także, gdybyśmy mieli 4 i 5 mandatów – choć może w tym ostatnim przypadku ta większość byłaby zbyt bardzo “na styk” żeby ryzykować pójście bez nas.

Oczywiście zawsze można rozmawiać o szerokiej koalicji – pytanie tylko, czy taka koalicja w przypadku, gdy nasze głosy nie będą potrzebne do większości będzie miała jakikolwiek sens. Nikt z nas nie szedł do wyborów dlatego, że potrzebowaliśmy stołków w samorządzie, tylko żeby dokonywać realnych zmian. Bez możliwości ich wprowadzania wejście do koalicji wydaje się być ruchem samobójczym. 

Niemniej jednak rozmawiamy, bo rozmawiać warto, a przy projektach dobrych dla Ursusa będziemy współpracować z każdym.

Wracając do błędów, nie wiem, czy kampania nie uderzała w zbyt populistyczne tony. Trudno mi to obecnie ocenić “z chłodną głową”. Przygotowaliśmy też konkrety, ale mam wrażenie, że trochę utonęły w propozycjach bardziej ogólnych. Błędem było też skupienie się wyłącznie na liderach, kosztem kandydatów z dalszych miejsc. Niemniej jednak były to świadome decyzje podjęte na początku kampanii i teraz trzeba wziąć za nie pełną odpowiedzialność, co niniejszym czynię.

Organizacja wyborów to piekło

Sama organizacja wyborów i start z lokalnego komitetu była ogromnym wysiłkiem. Nie spodziewałem się, że aż tak wielkim. Na same spotkania sztabu poszło lekką ręką licząc ok. 420 roboczogodzin (choć moim zdaniem mogło być ich nawet 650). Jeżeli doliczyć do tego czas poświęcony przez wszystkich na posty, nagrania, tworzenie materiałów do ulotek, plakatowanie, door to door, spotkania z wyborcami itd. – łączna liczba przepracowanych godzin spokojnie poszłaby w kilka tysięcy.

W międzyczasie zdołała urodzić się moja córka, skurcze zaczęły się dokładnie w dniu na który wyznaczyliśmy konferencję prasową z okazji startu w wyborach. Dwójka dzieci na głowie dodała temu całemu wysiłkowi ogromnego ciężaru, który zniosłem chyba tylko dzięki niesamowitej wyrozumiałości mojej żony.

Pod koniec byłem już zajeżdżony jak koń po westernie, co chwilę chorowałem, na wieczór wyborczy przyszedłem kulejąc z obolałym kolanem. Wystarczyły 3 tygodnie, żeby wszystkie te objawy minęły jak ręką odjął, słowem chodziło wyłącznie o przemęczenie i stres.

Co ważne, choć byłem pełnomocnikiem wyborczym, nie zarządzałem całością naszego wysiłku wyborczego. Naszemu szefowi sztabu z całego serca dziękuję za poświęcony czas i długie godziny spędzone na spotkaniach i telefonach. Podobnie naszemu grafikowi, Marcinowi Dziubakowi – szczególnie za nerwy i pracę przy składzie gazety. To był masakryczny czas, ale jakoś daliśmy radę.

Door to Door is King

Niesamowicie istotny okazał się być door to door. Według moich szacunków w okręgu wyborczym numer 2 nasza ekipa odpukała łącznie ok. 6600 domów i mieszkań, z czego otworzyła nam około ⅓. Sam zapukałem do 2083 mieszkań i odbyłem 717 rozmów. 

Następny w kolejce był okręg wyborczy nr 4, następnie okręg wyborczy nr 1 i na końcu okręg wyborczy nr 3. Jeżeli widzicie wzorzec, to dobrze. Wyniki w okręgach bardzo silnie korespondowały z liczbą odpukanych mieszkań. Pokazało to też, jak wygląda siła naszych struktur w poszczególnych okręgach – nauczka jest taka, że przez najbliższych 5 lat trzeba budować struktury na Niedźwiadku i Skoroszach.

Lewica czy PL2050?

Nasi konkurenci, zwłaszcza ci z Dużej i Zwycięskiej Partii przez całą kampanię próbowali przekonać wyborców, że jesteśmy w istocie komitetem Lewicy (w końcu startowałem z jej list w 2023 roku) albo PL2050 w przebraniu. Pojawiały się też opinie, że realizujemy agendę PiS, a o mnie samym krążyły paszkwile, że rzekomo realizuję politykę burmistrza Olesińskiego. 

To chyba idealnie pokazuje, że podczas gdy my szliśmy swoją drogą, to hejterzy hejtowali 😉

Rzeczywistość jak to zwykle bywa jest dużo bardziej skomplikowana niż proste etykietki. Budując komitet stowarzyszenia bardzo zależało mi na tym, abyśmy byli jedynym “progresywnym” komitetem w Ursusie, dlatego rozmawiałem o starcie zarówno ze środowiskami Lewicy jak i Polski 2050. Pojawiały się też propozycje pójścia z partiami w formalnej koalicji, tak jak stało się to np. na Pradze-Północ.

Członkowie stowarzyszenia odrzucili te propozycje w głosowaniu. Wiele osób startujących z naszych list powiedziało wprost, że jeśli zwiążemy się z szyldem partyjnym, to odejdą ze stowarzyszenia albo zrezygnują z kandydowania. Uznaliśmy, że w tej sytuacji pozostaje nam budować własną rozpoznawalność i moim zdaniem był to bardzo dobry wybór. Jeden z członków BiZU postanowił wystartować z konkurencyjnej listy partyjnej – również postanowiliśmy to uszanować.

Tymczasem Bezpieczny i Zielony Ursus pozostaje inicjatywą ponadpartyjną i stowarzyszeniem stricte lokalnym. Mamy w swoich szeregach członków partii, sympatyków partii jak również osoby nie należące do żadnej partii, które stanowią zdecydowaną większość członków. Warto jednak zauważyć, że “bezpartyjne” nie oznaczają “bez poglądów” albo “bez sympatii politycznych”. Poza działalnością w stowarzyszeniu każdy ma prawo realizować się na swój sposób, a już na pewno nie patrzymy nikomu w karty do głosowania…

Czasem te poglądy i sympatie są dość przeciwstawne względem siebie, ale na poziomie lokalnym to naprawdę bez znaczenia. Dobra infrastruktura czy bezpieczeństwo na drogach naprawdę nie mają nic wspólnego z tym, kto jaką partię popiera (poza naprawdę ekstremalnymi przykładami). 

Także z naszej strony możecie dalej oczekiwać, że będziemy się kierowali dobrem mieszkańców Ursusa, a nie interesami partyjnych “wodzów”.

Wybory są drogie

Jeżeli chodzi o finanse, nie wykorzystaliśmy pełnego limitu, tym bardziej, że na ostatniej prostej kampanii został on podwyższony. Niemniej jednak na kampanię poszło minimum 33 tysiące złotych, co daje 11 tysięcy złotych za mandat oraz 6 złotych za głos. Co ciekawe, sfinansowaliśmy to w zasadzie sami. Rozważaliśmy crowdfunding i zbiórkę wśród sympatyków, ale jakoś udało się to spiąć bez tego.

Na tą liczbę złożyło się m.in. 20 tysięcy egzemplarzy gazety, kilkanaście tysięcy ulotek, ok. 3 tysiące plakatów, ok. 140 banerów, opłaty za legalne miejsca do wieszania banerów, kampania na Facebooku i Instagramie, windery oraz opłaty za miejsca na spotkania z wyborcami.

Czy można było wydać te pieniądze lepiej? Pewnie tak. Ale wedle wiedzy, którą mieliśmy dokonaliśmy decyzji, które wydały się najbardziej rozsądne i ekonomiczne.

Podziękowania

To wszystko nie udałoby się, gdy nie zaufanie i współpraca wielu osób. Nie wiem, jak wymienić je tutaj w najlepszym możliwym porządku, więc będę pisał z głowy. Wszystkim kandydatom, ze szczególnym uwzględnieniem naszych liderów – Anety Czuryło, Mikołaja Sobiecha, Karoliny Sowińskiej, Karola Bąkowskiego, Michała Sutyńca, Jacka Sulewskiego i Michała Szmagaja. Weronice Popis, Agacie Trębskiej, Damianowi Tarabaszowi i Joannie Żabickiej za dołączenie do tego wyborczego wyścigu „na pełnej” mimo dalszych miejsc na listach. Markowi Szolcowi za wsparcie mentalne. Krzysztofowi Michalskiemu, Wandzie Grudzień i Robertowi Migasowi za świetne pomysły i dodawanie otuchy, gdy już sił nie starczało. Tomkowi Morozgalskiemu za rozwiewanie wątpliwości dotyczących organizacji kampanii. Michałowi Mroczkowi za całokształt wsparcia w kampanii i znoszenie moich humorów. Marcinowi Dziubakowi za to, że nawet w środku urlopu pilnował, żebym czegoś nie popsuł w zamówieniach. Włodkowi Bąkowskiemu za tłumaczenie kwestii finansowych “jak krowie na rowie”. Patrycji Daukszewicz za użyczenie nazwiska na listy oraz ogromne wsparcie w domu. Stefanowi Kłosowi za monitoring osiedlowy i pomocne rozmowy. Adrianie Porowskiej i Grzegorzowi Pietruczukowi za udzielone nam poparcie. Rafałowi “Archiemu” Roszkiewiczowi za wysiłek na rzecz wolnej Ukrainy, konsultacje ws. strategii politycznej, oraz możliwość oddania banerów na słuszny cel. Agacie Szymanek i Darkowi Stępniowi z RSM to My za współpracę ponad podziałami. Wszystkim, którzy podpisali się nam na listach poparcia. Wszystkim, o których zapomniałem. Mamie, tacie, braciom i siostrze. 

Wreszcie wszystkim 5427 wyborcom – będziemy pracować dla Was niezależnie od okręgu. To, że nie mamy radnych ze Skoroszy i Niedźwiadka nie znaczy, że nie będziemy się zajmować sprawami tych osiedli. Postaramy się, aby móc z czystym sumieniem w 2029 roku powiedzieć, że byliśmy najbardziej pracowitym klubem radnych, który stawał na głowie, żeby “dowieźć” ważne dla mieszkańców tematy.

Dziękujemy Wam za zaufanie!

Kategorie
Ursus

Ursus – Podsumowanie inwestycji – Marzec 2024

Ostatnie podsumowanie inwestycji przed wyborami! Tym razem zmieniamy formułę na stałe. Od tego odcinka będzie to podsumowanie inwestycji z Ursusa i okolic, nie tylko z Szamot. Aktualności będą podzielone na poszczególne osiedla dzielnicy.

KLIKNIJ, ABY PRZECZYTAĆ WIĘCEJ >>

Kategorie
Ursus Warszawa

Czy radny dzielnicowy naprawdę nic nie może?

Rozchorowałem się na prawie ostatniej prostej kampanii. Na szczęście zaraz Wielkanoc, więc czas żeby odpocząć i wyzdrowieć. Ale zanim to zrobię, chciałem jeszcze napisać jeden krótki felieton – o mocy i niemocy dzielnicowych radnych oraz władz dzielnicy w ogóle.

Niedasie chorobą samorządu

W kampanii czytam wiele wypowiedzi (zazwyczaj pochodzących od konkurencji albo jej zwolenników) wskazujących na to, że radni dzielnicy w zasadzie nic nie mogą i ustrój Warszawy nie pozwala na zrobienie praktycznie niczego. Zarząd Dzielnicy może tylko uśmiechać się i wręczać dzieciom nagrody na akademiach, a radni za karę muszą siedzieć w urzędzie, głosować i pobierać diety. Ale tak naprawdę nic nie mogą, bo każda decyzja podejmowana jest wyżej.

Formalnie dzielnica Warszawy to jednostka pomocnicza, owszem. Ma pewną autonomię, ale w większości polega na wsparciu miasta stołecznego Warszawy. Do tego poza jej kompetencjami leży m.in. działka Zarządu Dróg Miejskich czy Zarządu Transportu Miejskiego. Nie mówiąc o takich jednostkach jak PKP PLK, które w ogóle są poza jej kompetencjami.

Krótko mówiąc, nie da się nic zrobić, pora przegłosować jakąś uchwałę i pora na CSa.

Klasyczny już mem, z którego pochodzi tekst pora na CSa. Jeżeli cię to obraża, to jesteś nudziarzem.

“Bezradność” to bujda na resorach

Tyle, że to nieprawda.

Jeżeli ktoś uważa, że radni i zarząd dzielnicy nie mają żadnego wpływu na decyzje miejskich urzędników, wystarczy rzucić okiem na ulicę Puławską, której przebudowa jest blokowana od lat przez zarząd dzielnicy. Albo na al. Waszyngtona, gdzie torowisko niedługo znajdzie się w stanie śmierci technicznej, bo grupa radnych nie pozwala ZDM na zmianę przekroju ulicy.

Albo na ul. Obozową, gdzie zmiany na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego zostały zablokowane przez grupę radnych z niejakim Kamilem G. na czele (co ciekawe, wszystkie te protesty zostały zainicjowane przez radnych KO, wbrew prezydentowi Trzaskowskiemu).

Dorobek radnego G. to hejterski fanpejdż na Facebooku oraz kilka ofiar śmiertelnych na Obozowej przez blokowanie przebudowy od 10 lat. Jak widać dzielnicowy radny jak chce, to może – także zaszkodzić.

Warto też wspomnieć o praskich bezpartyjnych samorządowcach, którzy swoimi protestami i sabotażem zmusili ratusz do ustępstw ws. ośrodka Re-start – i ostatecznie włos im z głowy nie spadł, choć poszli z Trzaskowskim na ostre zwarcie i zmienili koalicjanta z PO na PiS. Ich działania oceniam jednoznacznie negatywnie, ale nie można im odmówić skuteczności.

Nie tylko blokowanie

Ale ta sprawczość nie ogranicza się tylko do blokowania. Można sądzić co się chce o Jarosławie Dąbrowskim (przewodniczący Rady Dzielnicy Bemowo, wcześniej burmistrz tej dzielnicy, otoczony dość złą sławą nawet w swojej macierzystej partii), ale gdy trzeba było wykorzystać lewar i zmusić miasto do budowy ostatniego odcinka ulicy Lazurowej, to to zrobił. Oczywiście oficjalne przyczyny były zupełnie inne, ale tajemnicą poliszynela jest, że samorządowiec po prostu zagroził rozbiciem dzielnicowej koalicji, jeżeli nie znajdą się pieniądze na budowę. No i się znalazły.

Radni Bemowa i Woli mają też sukcesy jeżeli chodzi o inny aspekt, który jest wyjęty z ich kompetencji – mianowicie transport publiczny. Dzięki ich uporowi i protestom w tych dzielnicach cięcia rozkładów po otwarciu nowych stacji metra były mniejsze, niż gdzie indziej.

Warto wspomnieć również o masie dobrej roboty robionej przez burmistrza Pietruczuka i Razem dla Bielan – tam problemem nie jest nawet wydawanie publicznych pieniędzy na wspieranie wspólnot w walce z betonozą, zazielenieniem podwórek itd. U nas najpewniej odpowiedzią byłoby „teren nie jest własnością m. st. Warszawy” i cyk, sprawa załatwiona.

Lenistwo jest wygodne

I tutaj dochodzimy – moim zdaniem – do sedna problemu.

Jakiś czas temu miałem okazję dyskutować z reprezentującym jedno z ugrupowań rządzących prawnikiem – sądząc po zdjęciu w tle specjalizującym się w encyklikach św. Jana Pawła II. Oprócz obrażania mnie perorował on o tym, że jeżeli chcę protestować, informować i nagłaśniać to nie nadaję się na radnego, a on coś o tym wie, bo kiedyś radnym był. Nawiasem mówiąc, był zaciekłym przeciwnikiem Rad Osiedli – zapewne dlatego, że podważałyby toksyczne status quo, którego jest reprezentantem.

Zrobiłem szybką kwerendę jego dokonań jako radnego – nie znalazłem żadnych. Także zakładam, że był typowym semaforem, wpadał co miesiąc na sesję, podnosił rękę i kasował 2000 zł. To układ, który wielu z pewnością bardzo pasuje.

Nie dziwne więc, że podkreślał, że polityki nie robi się przez media. Tyle, że to kompletna bzdura świadcząca o tym, że nie ma zielonego pojęcia ani o polityce, ani o mediach.

“Zarządzanie przez gównoburzę” jako stołeczny standard

Politykę robi się przez media, przez protesty, przez naciski. Przez zawiązywanie znajomości, wchodzenie oknem gdy zamykają przed tobą drzwi, staraniem się i wychodzeniem niejako poza swoje ramy kompetencyjne. To, że PKP jest poza dzielnicą nie znaczy, że nie można tam pójść. To, że ZDM jest poza dzielnicą nie znaczy, że nie można z nimi rozmawiać.

Kilka lat temu jako grupa aktywistów (Porozumienie dla Pragi przy wsparciu Miasto Jest Nasze i Stowarzyszenia Wiatrak) – bez stanowisk, bez głosów, bez formalnego wsparcia żadnego z ugrupowań – doprowadziliśmy do wznowienia rozmów o budowie tunelu za Dworcem Wschodnim i ostatecznie do podpisania porozumienia miasta z PKP w sprawie jego budowy. Dowody na indolencję miejskich urzędników wyciągnęła nam posłanka Magdalena Biejat w trybie interwencji poselskiej.

Puściliśmy je w eter, zrobiliśmy konferencję prasową, rykoszetem doprowadziliśmy do zwolnienia z ratusza jednego z wiceprezydentów za jego zaniedbania związane z tą sprawą.

Jako mieszkańcy. Nie radni, nie burmistrzowie.

Czego boją się leniwi radni?

Dlatego gdy ktoś mi pisze, że radny nic nie może, to ogarnia mnie pusty śmiech. Może, tylko musi czasem się postawić, zrobić coś niestandardowego, powiedzieć o tym, że rządzona przez jego kolegów dzielnica nie jest idealna.

Trudno to zrobić, jeżeli twoja kariera opiera się o dzielnicę i jeżeli boisz się konsekwencji takiego działania.

Ale JEDYNYM sposobem, żeby dokonać zmian na lepsze jest przyznanie, że problem istnieje. Jeżeli władze dzielnicy planują ciągle malować ściany na różowo i udawać, że wszystko jest super, to nic nigdy się nie zmieni. Samorząd to struktura hierarchiczna. Jeżeli do Rady Warszawy i Prezydenta nie dojdą informacje o tym, że czegoś brakuje, to nie podejmą decyzji, żeby przekazać na to pieniądze.

Dlatego Białołęka, która głośno o swoich problemach mówi, regularnie dostaje atencję zarówno w ratuszu jak i w mediach, a Ursus, który udaje, że wszystko jest git – nie.

No i to właśnie trzeba zmienić. Zresztą, są pierwsze jaskółki zmian. Posag 7 Panien nie jest już nazwą całkowicie z kosmosu w świadomości mieszkańców Warszawy, już zaczynają kojarzyć to miejsce i jego problemy. To przekłada się na większe zainteresowanie mediów, a samorządowcy nie lubią, jak media piszą o problemach – i potrafią przez to działać szybciej i efektywniej. Tak po prostu jest i ktokolwiek temu zaprzecza, nie ma pojęcia o tym jak działa Warszawa.

Wesołych Świąt!

Tyle z mojej strony. Teraz czas na kilka dni odpoczynku przed ostatnimi czterema dniami kampanii. Życzę Wam Wesołych Świąt Wielkiej Nocy. Nieważne, czy wierzycie czy nie, czy to dla Was pora na kościół czy relaks – świętujcie wedle uznania i wybaczcie, że jeszcze do piątego kwietnia będą dominować u mnie tematy wyborcze. Już zaraz koniec i wracamy do normalnego rozkładu jazdy 🙂

Kategorie
Ursus

Ursus Szamoty – Podsumowanie inwestycji – luty 2024

Zapraszam do krótkiego podsumowania lutego na Szamotach oraz w pozostałych częściach Ursusa. Już 7 kwietnia wybory samorządowe, co oznacza wzmożony ruch przy inwestycjach drogowych i (nie)spodziewane obietnice ze strony deweloperów.

CZYTAJ DALEJ >>

Wybory Samorządowe 2024

PS. Przypominamy, że startujemy w wyborach do Rady Dzielnicy Ursus ogłoszonych na dzień 7 kwietnia 2024 roku jako KW Bezpieczny i Zielony Ursus.

Tutaj znajdziecie nasz program wyborczy. Kandydatów zaprezentowaliśmy na Facebooku i już niebawem znajdziecie ich sylwetki na stronie. Do zobaczenia przy urnach!

Kategorie
Ursus

Nowe studium, nowe drogi w Ursusie. Gdzie?

Postanowiłem przyjrzeć się bliżej projektowi nowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (SUiKZP).

Co prawda obecnie projekt studium stoi, a wprowadzenie nowego prawa w zakresie planowania przestrzennego odsunęło się w czasie, ale można zakładać, że Biuro Architektury prędzej czy później jednak dopnie swego, a propozycje zawarte w projekcie należy traktować poważnie.

A zatem po kolei:

1. Licencyjna – Połczyńska

Połączenie pieszo-rowerowe ulicy Licencyjnej z… Połczyńską. Chyba największe sci-fi ze wszystkich propozycji. Po drodze trzeba będzie pokonać ogromną Stację Techniczno-Postojową Metra Warszawskiego, która obecnie znajduje się już w fazie budowy.

Jeżeli Metro się zgodzi, mały wiadukt wchodzi w grę. Jeżeli miasto do infrastruktury pieszo-rowerowej będzie chciało dobudować drogę – wiadukt już się nie zmieści, a wtedy pozostaje przeprowadzenie drogi w tunelu.

Tyle, że tunel też będzie problematyczny, bo przecież w okolicy ma przebiegać tunel kolei dużych prędkości. A poza tym budowa tak długiego tunelu pieszo-rowerowego nikomu się „nie zepnie” finansowo.

2. Licencyjna – Chrościckiego

Połączenie Licencyjnej z Chrościckiego – to dużo bardziej realna propozycja – po drodze nie trzeba nic wyburzać, wystarczy jeden przejazd pod nasypem kolejowym (szerszy niż ten obecnie istniejący) i nagle Ursus zyska dodatkowe połączenie z al. 4 Czerwca 1989 r. – dużo wygodniejsze niż skrzyżowanie przy Factory.

Obecnie budowa byłaby niezgodna z dwoma planami miejscowymi, ale specustawą drogową można by to bez problemu obejść.

Problem w tym, że na mapie studium zaznaczona jest tylko jako… połączenie rowerowe. A to niestety w żadnym stopniu nie poprawi sytuacji stojącego w korkach przy factory transportu zbiorowego i indywidualnego.

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę plany budowy osiedli na Polach Karolińskich, warto by było rozważyć jednak w tym miejscu budowę ulicy łączącej Ursus i Włochy.

3. DDR w Orląt Lwowskich

Uciąglenie drogi rowerowej w ul. Orląt Lwowskich wzdłuż torów PKP – budowa brakującego fragmentu DDR na tyłach kompleksu sportowego to dobry pomysł – gwarantuje separację ruchu rowerowego i samochodowego bez wykrawania drogi dla rowerów z chodnika na Wojciechowskiego. To można było zbudować już przy okazji budowy boisk, ale niestety dzielnica zapomniała o sprawie. Szkoda.

4. Budowa wiaduktu WD-64

Tutaj chyba komentarz jest zbędny, trzeci bezkolizyjny przejazd drogowy na pewno zmieni znacząco komunikację w dzielnicy i pozwoli na zmiany w trasowaniu linii autobusowych.

5. Dociągnięcie Prystora do al. Jerozolimskich

Choć na mapie również oznaczone jako połączenie rowerowe, z innych źródeł wiadomo, że ulica także jest uwzględniona w planach.

Tutaj również komentarz wydaje się być zbędny, dobrze by było, aby przy okazji m. st. Warszawa zadbało o remont odcinka alej od Prystora do Bodycha, wraz z ogarnięciem chodników, poboczy i infrastruktury rowerowej.

Link do projektu studium dla transportu indywidualnego wrzucę za 10 minut w komentarzu. A Wy wypatrzyliście jeszcze jakieś ciekawostki?

Kategorie
Ursus

Ursus Szamoty – Aktualności – Listopad 2023

Podsumowanie miesiąca na Szamotach z mojego bloga przenosi się na stronę Zielonego Ursusa! Zapraszam do lektury comiesięcznej „pigułki” informacji o postępach w budowie osiedla oraz pozostałych inwestycjach w Ursusie.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZEJŚĆ DO ARTYKUŁU >