Wersja tl;dr – zachęcam do podpisania petycji #BazarekZostaje, tutaj link, stoimy co sobotę na Bazarku Ursus od strony ul. Warszawskiej. Powody poniżej.
Kto mnie czyta od dłuższego czasu, ten pewnie wie, że jeszcze na początku 2022 roku pozytywnie patrzyłem na wizję przesuwania Gierdziejewskiego i powiększania parku. Miałem co do tego pewne naiwne wyobrażenia, chociażby o tym, że cały proces będzie przemyślany i dobrze zaplanowany.
Od tego czasu minęły ponad 4 lata, plany przebudowy idą pełną parą, ale im dalej w las, tym bardziej obawiam się efektu końcowego. Dlaczego?
Nowo-Gierdziejewskiego, czyli sztuka dla sztuki
Plany przebudowy Gierdziejewskiego i przesunięcia jej do Jagiełły mają formalnie 3 cele – poprawę płynności ruchu w okolicy, powiększenie Eko Parku, zapewnienie bezkolizyjnego dojścia do parku od strony Szamot.
Realnie zrealizowany zostanie tylko ten trzeci.
- Badania ruchu wskazują na to, że sytuacja na drogach się nie pogorszy… Ale zakładają też, że wybudowana będzie pełna sieć drogowa. Gdyby nie budowa tymczasowego łącznika Taylora, ten plan zakończyłby się katastrofą i wepchnięciem ponad dwukrotnie więcej aut na drogę o takim samym przekroju. Teraz być może katastrofy już nie będzie, ale poprawy również nie ma co się spodziewać. Nadal będą występować “kolejki pojazdów” (czyt. korki) od wiaduktu przy Gierdziejewskiego. Nadal nie będzie tu buspasa. Gdzie zatem ta poprawa?
- Powiększenie Eko Parku – przesunięcie drogi bez wątpienia powiększy “nieprzerwany” obszar parku. Tyle, że kosztem najbardziej zadrzewionej części. Czy mieszkańcy wolą park większy, nieprzerwany drogą, ale bez dużych drzew, czy podzielony na części, ale z dużymi drzewami? Na to pytanie poznaliśmy odpowiedź podczas protestu jesienią 2024 roku. Niestety, miasto nie wzięło go pod uwagę.
- Zatem zostaje trzeci argument, czyli bezpośredni dostęp do parku z Szamot. Czyli coś, na czym sam skorzystam. Nie wydaje mi się to jednak korzyścią, która uzasadnia wydanie kilkudziesięciu milionów złotych i wycięcie ponad 200 drzew. W żadne przesadzanie nie wierzę i wy też nie powinniście – to są bajki i klechdy, żeby uspokoić ludzi.
Większy Eko Park, ale kiedy?
Temat powiększenia Eko Parku jest mi oczywiście bardzo bliski, bo chciałbym mieć pod domem duży park. Jest to normalna potrzeba w mieście i chyba tylko ludzie, którzy cały dzień spędzają w domu i w robocie mogą myśleć inaczej. Nie jest to jednak mój elektorat i nie będę się zajmował ich argumentami, bo szkoda mi na to czasu.
- Obecnie “południowa” część Eko Parku (poniżej Czerwonej Drogi) ma ok. 5 ha (w dwóch częściach) – wliczając w to wszystkie “rezerwy” pod drogi itd. Po zmianach ma to być 6.6 ha (w dwóch częściach). Czyli na papierze wzrost jest.
- Ale większość z tego wzrostu wynika z przeniesienia bazarku. Bazarek zajmuje 1,44 ha wraz z parkingiem. Czyli de facto budowa drogi i usunięcie starej odpowiada tylko za… 1500 m2. A do tego miasto ma plany na przesunięcie bazarku, ma plany na budowę drogi, ale nie ma planów zwinięcia starej Warszawskiej i Gierdziejewskiego.
Co to znaczy? W najgorszym momencie, pewnie ~2029 roku, po wycinkach i rozpoczęciu budowy Nowo-Gierdziejewskiego park skurczy się do 4,2 ha, straci większość dużych drzew i będzie podzielony na 3 części. I nie za bardzo wiadomo, kiedy to się zmieni (starej Gierdziejewskiego nie można w całości usunąć, bo trzeba zapewnić dojazd do Korursa).
Nowy Bazarek, stare problemy
Ostatni punkt to przenosiny bazarku. Szczerze wierzyłem, że skoro Urząd Dzielnicy planuje przenosiny, to zaproponuje handlarzom i mieszkańcom coś ekstra. Tymczasem w dokumentacji przetargowej okazało się, że:
- Pawilonów będzie mniej niż obecnie,
- Zadaszenia nie będzie, bo będą eventy,
- Ale nie wiadomo czy te eventy będą, bo hałas,
- Parking będzie tej samej wielkości, bo obok są parkingi przy Factory,
- Przy Traktorzystów na pewno parkowania nie będzie bo to droga powiatowa ,
- (Gierdziejewskiego to też droga powiatowa),
- Przebudowa układu drogowego ma być jak najprostsza i jak najtańsza,
- …ale wierzymy, że jakoś to będzie i ruch będzie płynny i bezpieczny.
Wygląda więc na to, że dostaniemy niemal dokładnie to samo co przy Gierdziejewskiego, tylko w innym miejscu i na gładkiej kostce brukowej. Plus toaletę i przyłącza dla dostawczaków.
Nie zrozumcie mnie źle, uważam, że bazarowi należy się potężny lifting. Uważam też, że przez 5 dni w tygodniu ta cenna przestrzeń się po prostu marnuje (niezależnie od tego jak bardzo niektóre nieszczęśliwe i sfrustrowane życiowo jednostki będą hejtować rodziców z dziećmi, nowych mieszkańców itd. – ludzie potrzebują przestrzeni parkowej i to ostatecznie LUDZIE z niej korzystają, nie deweloperzy).
Ale obecne plany są po prostu fatalne. Najlepsze co miasto mogłoby zrobić w tej sytuacji, to zrobić krok w tył, wziąć głęboki oddech i zastanowić się nad tym, co powinno się zmienić w Planie Miejscowym.
MPZP to nie świętość
No bo umówmy się, Plan Miejscowy już dawno nie jest “święty”. Przegłosowano dwa lexy, Urząd Dzielnicy wybudował wbrew MPZP przedłużenie ulicy Leykama (i upiera się żeby je zachować, choć niszczy to założenie skweru na Giserskiej), planowana jest zabudowa całych północnych Szamot na ZPI. Przy Posagu 7 Panien ma powstać nowa szkoła. Może warto zacząć od przemyślenia przyszłości działki oświatowej? Przeznaczyć część przy Giserskiej pod liceum, a przy Posagu – pod park? Przeznaczyć część północnych Szamot pod park? Rozważyć stworzenie dwóch przestrzeni handlowych? Mniejszej w Eko Parku, weekendowej, która w od poniedziałku do piątku będzie dostępna i niegrodzona i większej przy Factory, ze stałymi pawilonami i zadaszonym placem? Ucywilizować Warszawską i Gierdziejewskiego, stworzyć buspas od Posagu 7 Panien do metra?
Możliwości jest mnóstwo, tylko trzeba najpierw usiąć i porozmawiać z mieszkańcami, handlarzami, kierowcami, rowerzystami, pieszymi – czyli użytkownikami tej przestrzeni.
Można zrobić to lepiej
Nawet raport z diagnozy dotyczącej nowego Eko Parku mówi, że zachowanie bazaru w obecnym miejscu byłoby korzystne, ale jest niemożliwe z powodu uwarunkowań prawnych. Ale to my tworzymy prawo, prawo jest tworzone dla nas. Może być zmieniane, nie wyryto go w kamieniu.
Dlatego zdecydowałem się wesprzeć zbiórkę pod akcją “Bazarek Zostaje”. Jeżeli też macie podobne zdanie, podpisujcie – będziemy stać co sobotę jeszcze przez kilka tygodni, zbiórka jest też dostępna online:













































































