Kategorie
Różności

4 powody, dla których warto odśnieżać drogi rowerowe

Spadł śnieg, więc miasto stołeczne Warszawa zaczęło odśnieżać drogi rowerowe. Po raz pierwszy w historii zadanie to przejął Zarząd Oczyszczania Miasta, więc jest to na swój sposób epokowe wydarzenie. Jestem z tego powodu bardzo rad i mam nadzieję, że będzie tak każdej zimy. Oto cztery powody, dla których jazda pługiem po drodze rowerowej ma głęboki sens.

Dzięki temu ruch rowerowy może rosnąć

Zimą ruch rowerowy jest mniejszy. Do tej pory w Warszawie był wręcz dramatycznie mniejszy, co nie znaczy, że zerowy. Nie jest to nic dziwnego. Zimą jest zimno, jazda jest mniej przyjemna, a jeżeli do tego trzeba doliczyć ślizganie się po śniegu albo jazdę po jezdni (w końcu sieć DDR w Warszawie nadal jest dość dziurawa), wiele osób wymięka. To zrozumiałe.

Niemniej jednak są miasta na dalekiej północy, które z ruchem rowerowym radzą sobie całkiem nieźle – np. Oulu w Finlandii (znajdujące się jakieś 1400 km na północ od Warszawy). Dlaczego się tak dzieje? Badacze wskazują na dwa powody:

  • Sieć bezpiecznych, separowanych od ruchu aut połączeń rowerowych (w Warszawie mamy do tego jeszcze daleko, ale powoli idziemy w tę stronę);
  • Zimowe utrzymanie dróg dla rowerów – nie musi być to odśnieżanie „do czarnego”, ale śnieg musi być przynajmniej odgarnięty na boki.

Krótko mówiąc, odśnieżanie dróg rowerowych pozwoli ruchowi rowerowemu rosnąć. Dlatego warto wydawać na nie pieniądze, bo więcej rowerów na drogach = mniejszy tłok na drogach i w komunikacji publicznej.

Odśnieżona nawierzchnia jest lepsza od zasp i lodu

Jasne, po śniegu jeździ się lepiej niż po brei, ale breja to zazwyczaj najmniejszy z problemów związanych z jazdą na rowerze zimą. Najwięksi wrogowie zimowego rowerzysty to zaspy i lód, zwłaszcza w połączeniu – czyli na wpół stopiony i zamarznięty śnieg skupiony w pryzmach na drogach na rowerów. Odśnieżanie pozwala się go pozbyć, dzięki czemu (tak, zgadliście) ruch rowerowy może rosnąć.

Mogą z tego skorzystać też piesi

Niestety, zimowe utrzymanie chodników w Warszawie czasem woła o pomstę do nieba. W tej sytuacji zdecydowanie wolę, żeby piesi mogli przejść po odśnieżonej drodze dla rowerów niż gdyby mieli łazić po ośnieżonym i oblodzonym chodniku. Zimą i tak jeździ się wolniej, a podstawowym obowiązkiem rowerzysty powinno być uważanie na pieszych, niezależnie od tego gdzie się znajdują.

Oczywiście docelowym rozwiązaniem powinno być odśnieżanie chodników i dróg dla rowerów po równo, ale wierzę, że kiedyś Warszawa dorośnie i do tego.

Mieszkańcy będą zadowoleni

Podobno argumentem przeciwko odśnieżaniu dróg dla rowerów jest to, że aktywiści będą niezadowoleni. Nie szkodzi. Aktywiści nie są od bycia zadowolonymi, rolą aktywizmu jest zwracanie uwagi na problemy. Celem jest zadowolenie mieszkańców, a ci z całą pewnością docenią brak śniegu dla drodze dla rowerów. Nawet, jeżeli chodzą piechotą – w końcu dzięki temu mają przynajmniej kawałek odśnieżonej nawierzchni, którą mogą przejść, zamiast czekać na to, aż miasto ruszy cztery litery i odśnieży też chodnik.

Odśnieżanie dróg rowerowych ma głęboki sens. Świry na rower pójdą niezależnie od tego (opony zimowe dla rowerów wbrew pozorom istnieją), ale odsnieża się nie dla świrów, tylko dla „pikników”.

PS. Co do argumentów finansowych – Kilka lat temu odśnieżano część dróg dla rowerów „na próbę”, ale potem zarzucono to pod pozorem szukania oszczędności. Ostatecznie ZOM nie stwierdził, aby nieodśnieżanie dróg rowerowych przyniosło jakieś sensowne oszczędności.

PS2. Stanowczo dementuję, aby tekst ten powstał w reakcji na artykuł pewnego blogera motoryzacyjnego. Wszystkie podobieństwa i sytuacje opisane w tekście są przypadkowe.

PS3. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, jakim cudem położone na zamarzniętym, oddalonym od Boga i ludzi zadupiu takim jak Oulu udaje się utrzymać gęsty ruch rowerowy, zapraszam do obejrzenia wideoeseju autorstwa Not Just Bikes.

Kategorie
Różności

Projekty złożone do Budżetu Obywatelskiego 2023

Zakończył się etap składania projektów do Budżetu Obywatelskiego na 2023 rok. Tak jak w ubiegłym roku, postanowiłem złożyć kilka projektów wspólnie ze stowarzyszeniem Porozumienie dla Pragi – oraz kilka “samotnych strzałów” 😉 


Jak wiele z nich zostanie po weryfikacji w dzielnicach i jednostkach miejskich – zobaczymy dopiero w maju. Mam nadzieję, że przynajmniej połowa się utrzyma!

Praga-Północ

Edukacja ekologiczna dla dzieci dla Pragi – Projekt dla uczniów klas podstawowych. Po spotkaniu z członkami stowarzyszenia Owocowe Sady Żoliborskie pomyślałem sobie, że zajęcia terenowe to dla nich kupa frajdy – dlaczego więc nie dać szkołom nieco dodatkowych środków na sadzenie kwiatów w praskich parkach?

Usuwamy klepiska dla Pragi – Kto zna Pragę ten wie, jak dużym problemem jest rozjeżdżanie terenów zielonych przez parkujących byle jak kierowców. Zrobiliśmy listę klepisk, które można by dzięki Budżetowi Obywatelskiemu zazielenić na nowo.

Mniej betonu dla Pragi – Podobnie jak w poprzednim, tylko tym razem zamiast klepisk celujemy w likwidację zbędnego betonu i asfaltu.

Zielone podwórka dla Pragi – Okrzei, Strzelecka, Wieczorkiewicza, Michałowska – Kontynuacja sprawdzonego już projektu “Zielone podwórka” – bierzemy na cel te co bardziej zaniedbane z praskich podwórek i kawałek po kawałku zmieniamy je w uporządkowaną zieleń z pojedynczymi elementami małej architektury (ławki, kosze na śmieci, czasem także chodnik gdy jest potrzebny).

Ursus

Zadbajmy o historię Zakładów Mechanicznych w Ursusie – Historia Zakładów Mechanicznych to w praktyce historia Ursusa. Byłoby smutno, gdyby nie znalazła ona chociaż symbolicznego upamiętnienia w przestrzeni nowopowstających osiedli.

W zdrowym ciele zdrowy duch! Siłownie plenerowe w Ursusie – Próba ucywilizowania skweru przy ul. Herbu Oksza i ul. Dyrekcyjnej oraz zorganizowania tam pełnoprawnej siłowni plenerowej i placu do kalisteniki dostępnych dla wszystkich.

Zielone ściany wzdłuż torów kolejowych w Ursusie – Projekt mający na celu zazielenienie niezbyt estetycznych ekranów od strony ul. Wiosny Ludów i ul. Traktorzystów.

Więcej zieleni i mniej betonu na placu Czerwca 1976 w Ursusie – Projekt za który najbardziej trzymam kciuki. Plac Czerwca 1976 roku to obecnie w większości morze asfaltu i kostki betonowej – na szczęście nie w całości 😉 Dodanie zieleni w kluczowych miejscach diametralnie zmieni jego odbiór. 

Nawet centralnie położony parking (zapisany w Planie Miejscowym) można odrobinę “podrasować” dzięki nasadzeniom, co widać na tej przygotowanej naprędce wizualizacji:

Edukacja ekologiczna dla dzieci w Ursusie – Podobnie jak w przypadku praskiego projektu, chcę wyciągnąć uczniów podstawówek na zajęcia “w terenie”, aby na warsztatach mogły nauczyć się czegoś nowego o cyklu życia roślin oraz miały okazję zapoznać się z efektami pracy własnych rąk 🙂

Ogólnomiejskie

Wycieczka rowerowa śladami warszawskich tężni – Tak, to jest projekt (częściowo) trollerski. Ma na celu nabijanie się z mody na tężnie, która opanowała ostatnimi czasy miasto. Co ciekawe, jego intencje bardzo poprawnie odczytali przedstawiciele Stowarzyszenia Haloterapia Polska, którzy wysłali na skrzynkę Porozumienia dla Pragi takie oto pismo:

“Dotyczy pomysł do BO nr 5, Wycieczka rowerowa śladami warszawskich tężni, autorstwa Sz. P. Krzysztof Daukszewicz.

Pomysł zgłoszony przez Pana jest niezwykle ważny jeśli nie najważniejszy. Dotyczy naszego zdrowia i finansów publicznych. Poprzez planowane działanie zamierza Pan podnieść świadomość zdrwotną społeczeństwa. Z punktu widzenia demokratycznego zarządzania krajem i finansami publicznymi jest to niezwykle istotne, ponieważ tylko świadome społeczeństwo jest w stanie działać prawidłowo poprzez kontrolę urzędników wydających decyzje. Pieniądze publiczne powinny służyć społeczeństwu.

Stowarzyszenie Haloterapia Polska aktywnie wspiera inicjatywy budowy tężni solnych. Służymy wsparciem merytorycznym dla Pana pomysłu jeśli uzna Pan to za pomocne.

Na naszej stronie staramy się dostarczać informacji o tej formie haloterapii aby projekty realnie służyły poprawie zdrowia.

Zapraszam do zapoznania się ze stroną nt. budżetu obywatelskiego oraz jak powinna działać tężnia aby spełniała zamierzone oczekiwania i nie stwarzała zagrożeń.

Niestety utarło się wiele nieprawdziwych teorii powielanych bezmyślnie.

Zapraszamy do kontaktu i współpracy w kszatłtowaniu haloterapii dla dobra nas wszystkich. 

Pozdrawiamy
Stowarzyszenie Haloterapia Polska”

Jeżeli projekt przejdzie w głosowaniu, zachęcam Urząd Miasta do konsultacji ze stowarzyszeniem Haloterapia Polska – jestem pewien, że nieodpłanie pomogą rozwiać trochę mitów na temat miejskich tężni 🙂

Poznaj zarząd i radę swojej dzielnicy! Edukacja obywatelska – Ustawa warszawska sprawia, że burmistrzowie dzielnic nie są wybierani w wyborach bezpośrednich. Zwykły mieszkaniec zazwyczaj nic o nich nie wie – dzięki temu taniemu projektowi każdy z gości Urzędu Dzielnicy będzie mógł szybko dowiedzieć się podstawowych faktów o przedstawicielach Zarządu Dzielnicy.

Międzydzielnicowe połączenia rowerowe dla Warszawy – Projekt, który wywołał burzę w szklance wody dzięki clickbaitowemu tytułowi na portalu naszemiasto.pl – wbrew niemu nie jest to “autostrada rowerowa”, a projekt likwidacji “teleportów” między dzielnicami, czyli dobudowania lub wytyczenia brakującej infrastruktury rowerowej.

Zadbajmy o bezpieczestwo pieszych i rowerzystów dla Warszawy – Założeniem jest poprawa infrastruktury pieszo-rowerowej w miejscach gdzie krzyżują się duże potoki pasażerskie i może dochodzić do sytuacji niebezpiecznych (np. okolice metra Politechnika).

Kiedy głosowanie?

Ocena zgłoszonych projektów będzie trwała do 31 maja 2022 roku. Głosowanie natomiast odbędzie się w czerwcu.

Podziękowania

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagali w organizacji tego przedsięwzięcia, przede wszystkim członkom Porozumienia dla Pragi Robertowi Migasowi, Michałowi Harasimowiczowi, Judycie Łuczyńskiej, Wandzie Grudzień i Krzysztofowi Michalskiemu (oraz wszystkim pozostałym) jak też Karolowi Bąkowskiemu. Jesteście super. Dziękuję także wszystkim, którzy dorzucili swoją cegiełkę do projektu Międzydzielnicowych Połączeń Rowerowych.